środa, 1 lutego 2017

STRACEŃCY Ingar Johnsrud 32/2017

FREDRIK BEIER tom 2

[PRZEDPREMIEROWO]

"W przeciwieństwie do zwierząt człowiek ma zdolność dostrzegania w innych siebie. Stawiamy się w miejscu cierpiącego, domyślamy się jego bólu. Nazywamy to współczuciem. Ale współczucie nie występuje samo. Żyje w symbiozie z ciemniejszą stroną człowieczej duszy."

Koniecznie muszę sięgnąć po pierwszy tom tej skandynawskiej serii, bardzo chętnie się z nim zapoznam, bo po przeczytaniu drugiego, czuję się usatysfakcjonowana i przekonana lekturą. Ingar Johnsrud pokazuje świetny pazur pisarski, potrafi niesamowicie zaskoczyć, umiejętnie wpleść wiele sensacyjnych elementów nadających dynamiczny rytm akcji. Mocno, surowo, wyraziście, sugestywnie, praca detektywa to nie intelektualna zabawa za biurkiem w snucie przypuszczeń, lecz twarda szkoła przetrwania, narażania życia w terenie, obrywania od złych ludzi, aktywne uczestnictwo w wyścigu za przebiegłym i bezwzględnym mordercą. No a jeśli do tego doda się jeszcze tajemnicze wydarzenia z przeszłości, echa politycznej atmosfery zimnej wojny, tajne akcje norweskich komandosów na rosyjskiej ziemi, mgliste wspomnienia świadków niejednoznacznych misji, a także dość skomplikowane relacje rodzinne głównego bohatera, jego niepokojące słabości, to powstaje bardzo dobry koktajl kryminalnej przygody.

Detektywi, Fredrik Beier i Kafa Iqbal, usiłują rozwiązać sprawę dwóch morderstw, które łączy tożsamość ofiary. Jednakże wszelkie ślady zebrane w trakcie śledztwa zaczynają ulatniać się jak dym, jeden za drugim znikają materiały dowodowe i tropy, jakby ktoś usiłował wymazać całe życie ofiary i jakiekolwiek nawiązania do niego. Niezwykle trudno uchwycić punkt zaczepienia, który poprowadziłby śledztwo naprzód, być może kluczem okaże się stare zdjęcie małej dziewczynki. I jeszcze niepowtarzalny klimat współczesnego Oslo. Bardzo wciągająca powieść, pędząca i  intrygująco rozbudowana fabuła, poprzeplatana nagłymi zawieszeniami, silnymi momentami kulminacyjnymi, nagłymi zwrotami biegu zdarzeń, oraz zdecydowana, choć kontrowersyjna, kreacja głównego bohatera. Fredrik Beier wzbudza współczucie i zrozumienie, ale też złość i wzburzenie, to wyjątkowo barwna i ciekawa postać. Z niecierpliwością wyczekiwać będę kolejnej porywającej odsłony serii, w której rzeczywistość mocno naznaczona jest brutalnością, przemocą, przestępczością, nadużyciami, przekraczaniem prawa w imię pozornie słusznych idei.

5/6 - koniecznie przeczytaj
kryminał
data premiery: 15.02.2017

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwartemu. :)

34 komentarze:

  1. Chętnie przeczytam:) Kocham kryminały

    OdpowiedzUsuń
  2. Swojego czasu miałam szał na skandynawskie serie, ale chyba mi przeszło po przeczytaniu 50 pozycji, w sumie bardzo do siebie podobnych :) Fakt, że mają swój klimat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko każdy autor ma nieco inny styl i tworzy inny klimat. :)

      Usuń
  3. Przyznam, że kryminały ciężko mi czytać, ale co tam. Może ta propozycja wyda się interesująca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, ta powieść kryminalna przekonała mnie do siebie. :)

      Usuń
  4. Faktycznie, brzmi interesująco!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zbyt często zachęcasz mnie do dobrych powieści :) Brakuje mi już czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnóstwo inspiracji czytelniczych, jest w czym wybierać. :)

      Usuń
  6. Uwielbiam skandynawskie chłodne opowieści. To jak najbardziej moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zatem i ten cykl powinien Ci się spodobać. :)

      Usuń
  7. Tego autora jeszcze nie znam, ale przyznam, że Naśladowcy swego czasu bardzo mnie kusili, a teraz jeszcze są w bardzo przystępnej cenie na stronie Znaku, więc może trzeba będzie nadrobić, żeby i za ten tom się zabrać. ;) Chociaż z tego co widzę, to można czytać i nie po kolei. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam teraz niecierpliwie na "Naśladowców", mam nadzieję, że również będę bardzo zadowolona z tej książki. :)

      Usuń
  8. Po kryminały ostatnio coraz chętniej sięgam, ale jeśli miałabym sięgnąć po ten to muszę zacząć od pierwszego tomu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczęłam od drugiego i nie mam wrażenia, że coś było niejasne. A pierwszy oczywiście przeczytam, dla powielenia dobrych czytelniczych wrażeń. :)

      Usuń
  9. Bardzo lubie kryminały dlatego chętnie zapoznam sie z tą lekturą :)
    Pozdrawiam
    http://zaczytanawiedzma.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawa recenzja, chociaż wymaga jeszcze sporo pracy nad formą.

    OdpowiedzUsuń
  11. Trochę OT: co oznacza "32/2017" przy tytule wpisu? Czy to książka nr 32 przeczytana w 2017 roku? Jeśli tak - to podziwiam i to bardzo bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zależy mi na podziwie, ale ciekawych przygodach czytelniczych. :)

      Usuń
  12. Od dawna intrygują mnie skandynawskie kryminały. Nawet zebrałam już trzy w mojej biblioteczce cały czas nosząc się z zamiarem przeczytania. Podobno są świetne, a Twoja recenzja tylko to potwierdza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że im więcej się ich czyta, tym bardziej się w nie człowiek wciąga. :)

      Usuń
  13. Ja po weekendzie zabieram się za czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyczekiwać będę wrażeń po zapoznaniu się z książką. :)

      Usuń
  14. Zastanawiam się nad tą pozycją i prawdę mówiąc, zapowiada się bardzo ciekawie ;)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie wciągnęła, mocna, dosłowna, lubię taki męski styl w kryminałach. :)

      Usuń
  15. Ooo coś dla mnie, zapisuję tytuł antyterrorystka

    OdpowiedzUsuń